WYSZUKIWARKA
 

DOBIERZ WINO
 

NOWOŚĆ
 

SŁOWNIK KONESERA
 
 
 

 
Każda gawęda, a ta o winie zwłaszcza, powinna mieć jakiś frapujący początek, będący zachętą dla czytelnika. Oto i on.

W Polsce, dużym skądinąd kraju, jest zbyt wiele cienia, może rzuca go Pałac Kultury i Nauki w Warszawie? Nie wiadomo. Pokutuje więc przekonanie, nie do końca prawdziwe, że winorośl z powodu braku słońca dojrzewa u nas długo i często boleśnie, dając owoc cierpki i przykry dla podniebienia. Mój Boże, jak wiele znaczy podniebienie. Polacy, nie chcąc być gorszymi od innych narodów, które natura hojniej obdarzyła słońcem i zielonymi wzgórzami, postanowili robić wina z innych, dostępnych sobie owoców: agrestu, porzeczek, czereśni, jabłek i innych słowiańskich substytutów winogrona, których z szacunku dla Państwa nie wymienimy, ale dodamy jedynie, iż pewien zatwardziały hobbysta Andrzej L. znad Wisły twierdził, iż może zrobić wino ze słomy. Produkowaliśmy więc i produkowaliśmy, zaczęło nawet obowiązywać przekonanie, iż na winach znamy się jak mało kto, no, może jeszcze dorównują nam Węgrzy, ale w niewielkim stopniu. Pamiętajmy bowiem, iż w PRL-u węgierskie wina były szczytem smakowego wyuzdania. Wino musi być słodkie- tak sądziliśmy preparując w wielkich szklanych butlach trunki według domowego lub sąsiedzkiego przepisu. Z ust do ust podawano sobie te prawdę: Chcesz mieć szlachetny trunek dosłódź go. My też tak myśleliśmy. Naprawdę.

Któregoś jednak roku w naszym otoczeni pojawił się cudzoziemiec, Austriak, a na domiar wszystkiego szwagier, a więc rodzina. Bliskich zaś, a do tego cudzoziemców podejmuje się w Polsce po królewsku, czyli np. winem porzeczkowym własnego wyrobu. Kiedy stawialiśmy na stole butelkę w oczach gościa zapaliły się ogniki zainteresowania. Urodzony w austriackiej krainie wina znał się na nim jak mało kto. Tym lepiej, myśleliśmy, naszym porzeczkowym, słodkim winkiem doprowadzimy jego podniebienie do stanu absolutnej ekstazy. Nalaliśmy.  Wziął pierwszy łyk i …… wykrzywił się. Nie mlasnął z rozkoszy, ale kręcąc głową powiedział jeszcze: Nje Vino! Uznaliśmy to za przejaw niegrzeczności i braku wychowania. Taki był początek. Z czasem zaczęliśmy rozumieć, że świat smaków i aromatów nie zaczyna się i nie kończy na słodkim porzeczkowym, czereśniowym czy agrestowym winie. Prowadzeni przez naszego austriackiego przewodnika odkryliśmy świat urokliwych piwnic, w których pije się młode wino (heurigen), je miejscowe przysmaki i słucha opowieści. Każde z takich miejsc – z pietyzmem prowadzonych od pokoleń – ma swój smak, kolor i zapach. Jak wino. Do tego świata zaczęliśmy dorastać i tęsknić. Jak dzieci, którym najpierw wystarczy, że jedzą słodycze, a potem rozpoznają inne smaki, dziwiąc ich obfitości. Dojrzewaliśmy do smakowania win wytrawnych i prawdziwego bogactwa ukrytego w trunku.
Potem odkryliśmy piękne piwnice w dziewiętnastowiecznej rezydencji Jakubowskiego -Grünberga w Ostrzeszowie i postanowiliśmy dać temu  miejscu życie, podobne austriackim winiarniom poznanym w czasie podróży. Dziś te piwnice kryją już wina konesera. Możecie z nich Państwo korzystać w całej obfitości.
Szwagrowi udało się nas zainspirować. Nie tylko smakujemy najszlachetniejsze trunki z winorośli, ale chcemy dawać tę przyjemność innym. Odwiedzamy największe targi win w Hiszpanii i w Niemczech. Importujemy wina z całego świata. Przechowujemy je w specjalnym klimatyzowanym magazynie i wreszcie polscy koneserzy mogą mieć trunki godne siebie. Długo prowadziliśmy selekcję. Wybieraliśmy najlepsze marki.
Na podstawie arkuszy ocen starannie dobieramy tylko te gatunki, które są najszlachetniejsze. Naszą pasję chcemy dać teraz innym. Jest tego warta.
Na zakończenie jeszcze jeden szczegół. „Wina konesera” powołała do życia firma „plettac distribution” zajmująca się głównie rusztowaniami. Cóż, tym czym rusztowania dla  budownictwa, tym są wina dla duszy. Wina konesera zwłaszcza.
Pora na pointę naszej gawędy. Szwagier, austriacki wielbiciel winogronowego „soku” nie będzie już musiał krzywić się przy stole, nawet nauczył się polskiego. A my umiemy już więcej niż tylko odróżnianie wina białego od czerwonego, co szczególnie Polakom powinno być potrzebne.

Dziś smaki, aromaty i kolory win konesera stoją przed Państwem w całej swej krasie. Wino jest nieustającym dowodem, że Bóg nas kocha i lubi widzieć nas szczęśliwymi.



 

 

MASZ PYTANIE?
 
INFOLINIA: 0801 000 330
 
Ania:
+48 62 586 06 65
 
 
 
 
 

MOJE KONTO
E-mail:
Hasło:
 

KOSZYK
Ilość artykułów: 0
Wartość artykułów: 0,00 PLN
 
 

KALENDARZ KONESERA
 
IMIENINY:
 
Dzisiaj
Anieli i Romana
 
Jutro
Elżbiety i Seweryna
 
Pojutrze
Feliksa i Anatola
 
 



 

Dostępny pod adresem www.winakonesera.pl sklep internetowy Wina Konesera prowadzony jest przez Plettac Distribution sp. z o.o., wpisaną do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod numerem 0000207814. Spółka Plettac Distribution Sp. z o.o. posiada kapitał zakładowy w wysokości 2,3 mln, opłacony w całości.
 
Dane adresowe/kontaktowe:
Plettac Distribution sp. z o.o.
Wina Konesera
ul. Kościuszki 31, 63-500 Ostrzeszów
NIP: 821-164-90-55
Zapytania i reklamacje mogą być kierowane na adres info@winakonesera.pl lub pod numerem
telefonu: 62 586-06-65 lub 586-06-40 (opłata wg. cennika właściwego operatora).

RODO - Ochrona danych osobowych